dla finansowania in vitro!

Jesteśmy głęboko oburzeni postawą Prezydenta RP Andrzeja Dudy w związku z podpisaniem przez niego ustawy wprowadzającej w naszym kraju finansowanie procedury in vitro ze środków publicznych!

Dołączyło do nas – 16022 osób

dla finansowania in vitro!

Jesteśmy głęboko oburzeni postawą Prezydenta RP Andrzeja Dudy w związku z podpisaniem przez niego ustawy wprowadzającej w naszym kraju finansowanie procedury in vitro ze środków publicznych!

Dołączyło do nas – 16022 osób

TREŚĆ PETYCJI:

Szanowny Panie Prezydencie!

W listopadzie 2023 roku Sejm X kadencji przyjął Ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, wprowadzającej w Polsce finansowanie procederu in vitro ze środków publicznych. Ta haniebna inicjatywa, żerująca na ludzkiej krzywdzie i niespełnionym pragnieniu posiadania potomstwa, została przyjęta w swojej barbarzyńskiej formie, z odrzuceniem jakichkolwiek poprawek dążących do jej „ucywilizowania”.

Jako zadeklarowany katolik jeszcze w 2015 roku z najwyższą czcią podniósł Pan Ciało Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Ta świadomość niedostrzegalnego i wielka wrażliwość na sacrum dawała nadzieję w sprawie, w której do Pana dzisiaj piszę. Niestety, Pana decyzja o podpisaniu wspomnianej ustawy stoi w głębokiej sprzeczności z powinnością katolika, obdarzonego tak wielką odpowiedzialnością w państwie.

Panie Prezydencie!

Pragnę wyrazić moje najgłębsze oburzenie na Pana postawę, którą słusznie i celnie arcybiskup Stanisław Gądecki nazwał „ pójściem za tłumem”. Jako wierzący i praktykujący katolik, wybrany głosami wielu milionów wierzących obywateli, miał Pan okazję zachować się jak trzeba, zwłaszcza że Pan, jako Prezydent, „już nic nie musi” ze względu na to, że to już druga i zarazem ostatnia Pana kadencja w Pałacu Prezydenckim. 

Nie miał Pan nic do stracenia, za to wiele mógł Pan zachować, począwszy od sumienia niesplamionego przyszłymi niegodziwościami wspartego przez Pana biznesu. 

Jak wszyscy wiemy, nie leczy on niepłodności, ale zamiast tego przynosi krwawe eugeniczne żniwo wobec wszystkich tych istot ludzkich, które nie zostaną wyselekcjonowane do dalszego rozwoju i narodzin. 

Selekcja jest bowiem nieodłącznym etapem procedury, dotykającej żywych istot ludzkich – nie „zarodków”, nie „płodów”, ale prawdziwych, żywych ludzi na wczesnym etapie ich rozwoju. Kto nie zostanie wybrany, tego czeka śmierć lub beznadziejne trwanie w zamrażarkach. A nawet wśród tych wybranych dzieci śmiertelność po ich osadzeniu w organizmie matki jest bardzo wysoka i sięga kilkudziesięciu procent! Już z tego tylko powodu udało się przez ostatnie 7 lat powstrzymać hekatombę nienarodzonych Polaków. 

Do tej pory metoda zapłodnienia pozaustrojowego była metodą drogą i nieosiągalną dla wielu par pragnących potomstwa. Teraz gdy każdy z nas, niezależnie od swoich poglądów i przekonań będzie musiał partycypować w finansowaniu tej procedury, jedynym realnym beneficjentem będą kliniki in vitro, które w wolny sposób będą mogły podnosić ceny swoich usług, kierując się zwyczajnie chęcią pomnażania zysków. Kolejnymi beneficjentami będą lekarze, farmaceuci, oraz producenci medykamentów koniecznych do utrzymania każdej z zagrożonych ciąż.

W swoim oświadczeniu po podpisaniu „wyroku śmierci” na setki tysięcy zamrożonych dzieci, oczekujących przyjęcia przez swoich rodziców, Pańska kancelaria poinformowała, że chce Pan zapewnić równe szanse wszystkim walczącym z problemem niepłodności i dlatego wystąpi Pan z inicjatywą o dofinansowanie z budżetu Państwa również innych metod leczenia.

To porażające, że w jednym krótkim komunikacie Kancelarii Prezydenta zawarto aż dwie fałszywe tezy — pierwszą zrównującą in vitro z procedurami leczniczymi, a drugą o równych szansach.

Procedura in vitro wprowadza kolejne „nierówności”, czy też bardziej właściwie byłoby je nazwać „niesprawiedliwościami”. Pierwszą z niesprawiedliwości jest ta wyrządzona rodzicom, którzy kierując się pragnieniem posiadania potomstwa postanowili skorzystać z niegodziwej procedury zapłodnienia „na życzenie”, bowiem od teraz będą oni zależni jeszcze bardziej od systemu opieki zdrowotnej, aby ich upragnione potomstwo mogło przyjść na świat.

Druga niesprawiedliwość dotknie dzieci narodzone w wyniku tej procedury, bowiem, zamiast stać się oczekiwanym darem i spełnionym cudem rodziców, staną się towarem bądź usługą, którą zareklamować może każda „klinika” in vitro.

Jest to również niesprawiedliwość wobec poczętych dzieci, które nie uzyskały wystarczającego wyniku punktowego, aby być zakwalifikowanym do umieszczenia w łonie własnej matki.

Jest to wreszcie niesprawiedliwość wobec każdego z tych poczętych dzieci, które w wyniku potencjalnych dalszych zmian mogą stać się obiektem badań naukowych, być może handlu i wszelkich działań, które już u zarania ich życia ugodziły w ich godność jako osoby ludzkiej.

 

Panie Prezydencie!

Po siedmiu latach odkąd Polskie Państwo przestało finansować program o kłamliwie brzmiącej nazwie „Narodowy Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego” ponownie otwiera Pan tę puszkę Pandory, z której zanim na końcu pojawi się „nadzieja” końca tego dramatu, najpierw na wszystkich Polaków, narodzonych i nienarodzonych spadną konsekwencje diabelskiego pomysłu, że człowiek może powstać i rodzić się z woli i postanowienia innego człowieka, a nie Pana Boga.

Z całą mocą popieram inicjatywy mające na celu faktyczne zwalczanie niepłodności. Rozwój technologii medycznych przyspiesza i otwiera możliwości udzielania pomocy małżonkom pragnącym potomstwa, bez wyrządzania krzywdy niewinnym ludziom. Taką możliwością jednak z pewnością nie jest procedura in vitro.

Mając niezbite dowody na śmiertelne żniwo i niemoralny charakter procedury in vitro, nasz święty papież Jan Paweł II jednoznacznie wskazał, iż „różne techniki sztucznej reprodukcji, które wydają się służyć życiu i często są stosowane z tą intencją, w rzeczywistości stwarzają możliwość nowych zamachów na życie. Są one nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego” (Evangelium Vitae, pkt 14).

W związku z powyższym, mając na uwadze Pańskie deklaracje o byciu wierzącym katolikiem, wyrażam moje najwyższe oburzenie Pańską postawą. 

Wraz z polskim parlamentem uwikłał Pan nas, wierzących katolików w procedurę, na którą z moralnego punktu widzenia nie możemy się zgodzić. Co mamy teraz zrobić my wszyscy, którzy nie zgadzamy się na to, by setki milionów złotych, zabieranych nam w podatkach, były przeznaczane na ten cel?

Finansowanie zabiegów in vitro ze środków publicznych to nadużycie moralne i zarazem delikt prawny wobec zapisanych w Konstytucji RP i doprecyzowanych w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego gwarancji poszanowania życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. 

Panie Prezydencie, wziął Pan na siebie odpowiedzialność za życie wszystkich tych dzieci, które w wyniku procedury in vitro poniosą śmierć, tych, których nikt nie zechce z uwagi na słabsze „wyniki punktowe” lub rokowania. 

Mógł Pan uczynić wiele dobra, nie narażając setek tysięcy, jeśli nie milionów przyszłych istnień ludzkich, powołanych „na żądanie” do życia za pomocą tej niegodnej procedury. Niestety, postanowił Pan „pójść za głosem tłumu, bez oglądania się na same kwestie bioetyczne”.

Z wyrazami oburzenia

Złóż swój podpis pod listem do Prezydenta i wyraź swoje oburzenie w sprawie podpisania ustawy o finansowaniu eugenicznych procedur z budżetu państwa!

Administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Czytaj więcej.

Prezydent Duda podpisał nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która zakłada refundację metody in vitro z budżetu państwa.

Trzeba powiedzieć to wprost, urodzenie jednego dziecka w zamian za zamrożenie pięciu to eugenika. Panie Prezydencie, nie mając nic do stracenia mógł się Pan zachować jak przystało katolikowi, poszedł Pan jednak „za głosem tłumu, bez oglądania się na same kwestie bioetyczne”.

Wyrażamy nasze oburzenie Pańską postawą, która nie tylko zlekceważyła głosy milionów Pana wyborców, ale również stoi w jawnej sprzeczności z katolicką wiarą, do której publicznie się Pan przyznaje.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi